Po to by sprostać wymaganiom życia człowiek musi  nauczyć się relaksacji. Wielu ludzi żyje  z bezwiednie zaciśniętymi szczękami,napiętymi mięśniami szyi, ze zmarszczonymi brwiami i stwardniałymi mięśniami ramion. Wydawałoby się, że to nic trudnego. Wystarczy położyć się na podłodze, zamknąć oczy i już się dzieje. Próbowaliście kiedyś? To wiecie jak to jest:)

    Często na kursach jogi we Wrocławiu uczestnicy zadają mi pytania jak powstrzymać natłok powracających myśli. Należy ćwiczyć. Ćwiczcie ciągle i doskonalcie technikę relaksacji. Po to spotykamy się w Szkole Jogi Wrocław, żeby osiągnąć relaks całkowity.

     Przeanalizujmy krok po kroku wchodzenie w głęboki stan relaksu.

 

    Gdy przyjrzymy się naszej anatomi zaobserwujemy dwa typy mięśni.

Mięśnie poprzeczne prążkowane połączone są ze szkieletem i zależne od woli. Ich właściwością jest zdolność do kurczenia się w bardzo szybkim tempie pod wpływem podniecenia nerwowego.

Mięśnie gładkie, które otaczją naczynia ciała. Tworzą one większą część głębokich wnętrzności, formują umięśnienie przewodu pokarmowego, zwieraczy itd. Są to mocne mięśnie i poruszają się powoli, wymykają się naszej kontroli.

Żeby odczuć relaksację trzeba pierwsze mięśnie oddzielić od nerwu, który nimi kieruje.

Najłatwiej zrelaksować mięśnie grube. Więc rozluźniamy mięśnie od dołu do góry, gdyż mięśnie nóg należą do największych, a mięśnie twarzy do najmniejszych.

Podczas savasany należy być zupełnie nieruchomym, gdyż najmniejszy ruch powoduje nowy skurcz mięśni i opóźnia całkowity relaks.

Nauczyciel Jogi poprowadzi cię  sugerując rozluźnienie wszystkich części ciała od stóp po czubek głowy, nauczy cię ćwiczeń oddechowych, które uspokoją twój umysł.

   Jaki jest mechanizm fizjologiczny relaksacji. Gdy rozluźnimy mięśnie nerwy motoryczne przestają wysyłać rozkazy gdyż je "wyłączyliśmy". W tym samym czasie  komórki te odpoczywają i są nawet naśladowane przez komórki nerwów czuciowych ( które przenoszą do mózgu polecenia zmysłów), daje to wspaniałe i dziwne uczucie utraty swiadomości i kontroli ciała.

    Na jednych z ostatnich wyjazdowych warsztatów jedna z uczestniczek powieddziała mi, że jej stan relaksu był tak głęboki, że miała wrażenie "wypływania" z własnego ciała. Była to dla niej niesamowita nagroda. Długo  i systematycznie na nią pracowała. Jej pierwsze próby relaksacji były bardzo mizerne. Nie potrafiła wyłączyć natłoku myśli, planowania, czuła ciągłą potrzebę roztrząsania każdego problemu.

    Więc jeśli nie osiągniecie tego stanu od razu, nie dziwcie się i nie zniechęcajcie się. To całkiem naturalne. Trzeba niekiedy wielu tygodni, aby to osiągnąć, ale uwierzcie mi żadne ćwiczenie nie jest daremne, każde ćwiczenie przybliża nas do pełnego relaksu. 

Źródło: Joga Energia-Równowaga-Sila Andre van Lysebeth